W dniu 01.04.2025 r. w siedzibie Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” odbyło się spotkanie z przedstawicielami MRPiPS, w którym uczestniczył nasz członek i ekspert – dr. Stanisław Marek. W dniu 2.04.2025 r. przewodniczący i skarbnik Federacji uczestniczyli z kolei w posiedzeniu sejmowej Podkomisji stałej do spraw rodziny. Oba spotkania poświęcone były tematowi funkcjonowania domów pomocy społecznej w Polsce oraz ich pracownikom, a także wyzwaniom oraz planowanym zmianom legislacyjnym w tym zakresie.
W obu spotkaniach wzięli liczny udział także pracownicy oraz dyrektorzy domów pomocy społecznej, a także organizacji pozarządowych prowadzących różne typy domów oraz przedstawiciele samorządu. W trakcie spotkań przedstawiciele resortu poinformowali uczestników, że rozmowy z Ministerstwem Zdrowia prowadzą do wniosków, iż domy pomocy społecznej nie będą świadczyły usług medycznych, a co za tym idzie nie będą zatrudniały pracowników medycznych np. pielęgniarek, w tym w ramach NFZ.
Kolejnym tematem poruszonym podczas pierwszego ze spotkań było uregulowanie kwestii dotyczącej rozdawania leków przez opiekunki w DPS. Ustalono, że powyższe zagadnienie zostanie uregulowane w nowelizacji rozporządzenia w sprawie domów pomocy społecznej. Według dyskutowanej koncepcji – opiekunki/owie mogłyby podawać leki mieszkańcom. Zostanie również uregulowana kwestia rozkładania leków. Zgodnie z obowiązującymi przepisami może to robić tylko pielęgniarka, a nie opiekun medyczny. Zatem w tej materii należy dopracować kompetencje opiekuna medycznego w odpowiednim akcie prawnym. Ponadto istotne jest, by ci opiekunowie byli zatrudnieni w DPS na stanowisku opiekuna medycznego zgodnie z kompetencjami, a nie na stanowisku opiekuna lub opiekunki.
Poruszono również kwestię dotacji mieszkańców domów, przebywających w nich na tzw. starych zasadach. Obecnie kwoty tych dotacji są za niskie, co powoduje straty finansowe domów. Ustalono, że w tym przypadku musi być opracowany nowy algorytm dostosowany do faktycznych potrzeb, ale także jak zwrócono uwagę problemem jest samo składanie zapotrzebowania w tym przedmiocie na dotację odpowiadającą kosztom utrzymania.
Podczas obu spotkań obecni przedstawiciele MRPiPS zapewniali, że proces deinstytucjonalizacji nie będzie wiązał się z likwidacją domów pomocy społecznej, a kadry DPS-ów są istotną częścią systemu opieki. Jak zwrócił jednak uwagę przewodniczący Federacji, ww. zapewnienia nie przeczą obserwowanym mechanizmom „pełzającego” wygaszania DPS-ów, a i sami pracownicy od dawna nie mogą doczekać się na regulacje, które podniosą ich warunki pracy i wynagradzania. W kontekście deinstytucjonalizacji – obecni na spotkaniu przedstawiciele DPS-ów, organizacji społecznych i samorządu zwracali uwagę, że zmiany demograficzne i związane z niskim potencjałem opiekuńczym rodzin, a także sytuacje kryzysowe (na miejsce w DPS oczekuje ok. 4 tys. osób na ok. 2 tys. wolnych miejsc) – wskazują, że rezygnacja z tej formy opiekuńczej byłaby wręcz zagrożeniem dla społeczeństwa.
Omówiono także kwestię opieki wytchnieniowej i opieki krótkoterminowej, która jest realizowana przez część domów pomocy społecznej. Dyrektorzy niektórych domów, których liczba mieszkańców wynosi ponad 100, podkreślali, że otrzymali polecenie ze swoich Wojewódzkich Wydziałów Polityki Społecznej, że muszą zredukować liczbę mieszkańców domu do liczby osób, które przebywają w domu w ramach podanej powyżej opieki. Dyrektor Departamentu Pomocy Społecznej podkreśliła, że takie działania są niedopuszczalne i nie mają nic wspólnego z obecnie obowiązującymi przepisami prawa. Zatem jeśli jakiś dom z tą liczbą mieszkańców chce realizować omawianą opiekę, to nie musi redukować liczby mieszkańców domu.
Kolejną kwestią, która została poruszona było ujednolicenie w domach pomocy społecznej wskaźnika zatrudnienia. Nie chodzi tu jednak o obecnie obowiązujące wskaźniki dla danego typu domu, ale o ujednolicenie wskaźników po kątem wliczania do Zespołu Terepautyczno-Opiekuńczego osób, które pracują z mieszkańcami w różnych typach domów nie jako opiekunki (PPK), ale przykładowo jako pokojowe, albo kucharki, które mają bezpośredni kontakt z mieszkańcami i uczą ich samodzielności między innymi poprzez naukę przygotowywania posiłków itd. Uznano, że nie ma przeszkód, by takie osoby wliczać do Zespołu jako PPK. Ta kwestia – jak zapewniano - również ma być uwzględniona w znowelizowanym rozporządzeniu.