W dniu 9 czerwca br. w Sejmie odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji ds. Dzieci i Młodzieży, dotyczące rozpatrzenia informacji NIK o wynikach kontroli „Zapewnienie opieki dzieciom i młodzieży umieszczonym w domach pomocy społecznej”. Naszą Federację reprezentowała członkini zarządu – Luiza Przychodzień.
Jak wyraźnie podkreślił prezes Najwyższej Izby Kontroli - Pan Mariusz Haładyj – „celem kontroli nie było wychwytywanie pojedynczych błędów ludzkich czy nieprawidłowości”
Jak wynikało z wystąpienia prezesa NIK - dzieci i młodzież z niepełnosprawnością intelektualną trafiają do domów pomocy społecznej, bowiem nie znaleziono dla nich miejsca w pieczy zastępczej lub placówkach pielęgnacyjnych i opiekuńczych.
O kryzysie pieczy zastępczej mówi również sam resort rodziny, który w Ocenie Skutków Regulacji (OSR) do wdrażanej właśnie nowelizacji ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, wskazuje, że „Wyzwaniami stojącymi przed tym systemem są w szczególności: niewystarczająca liczba miejsc w pieczy zastępczej – bardzo duża liczba dzieci wymagających zabezpieczenia. Aktualnie około 1800 dzieci czeka na zrealizowanie wydanego już postanowienia sądowego o umieszczeniu ich w pieczy zastępczej. Około 1400 z nich przebywa nadal w rodzinach biologicznych, gdzie ich zdrowie i życie może być zagrożone”. Także inne elementy systemu, jakimi według MRPiPS są: „niewystarczająca liczba kandydatów do pełnienia funkcji rodzin zastępczych i prowadzenia rodzinnych domów dziecka oraz rezygnowanie z pełnienia funkcji przez działające obecnie rodziny zastępcze i prowadzących rodzinne domy dziecka”, „bardzo niski odsetek udziału zawodowych form opieki, w ogólnej liczbie miejsc w rodzinnej pieczy zastępczej i pieczy zastępczej jako całości” oraz „niekorzystne rozwiązania w zakresie opieki nad dorosłymi wychowankami pieczy zastępczej” – potwierdzają, że nie stworzono realnej alternatywy dla kierowania dzieci do domów pomocy społecznej.
Obecny system wsparcia nie jest też pozbawiony wad legislacyjnych, które – jak wykazali podczas posiedzenia przedstawiciele NIK – wymagają pilnej naprawy.
Nie sposób nie zgodzić się z wnioskami raportu NIK, szczególnie w tym zakresie, w którym obciąża obecnych i poprzednich rządzących. NIK wskazuje bowiem m.in. na następujące systemowe nieprawidłowości:
- Małoletni mieszkańcy domów pomocy społecznej mieli ograniczoną możliwość korzystania z profesjonalnego wsparcia. Tymczasem, to właśnie resort rodziny obniża standardy zatrudnienia pracowników, w tym w domach pomocy społecznej, czego przykładem jest wprowadzenie możliwości świadczenia pomocy opiekuńczej przez osoby z podstawowym wykształceniem lub obniżane standardy wykształcenia pracowników socjalnych. Także brak zmian dotyczących warunków pracy w DPS-ach przekłada się na zmniejszone zainteresowanie pracy specjalistów w tych domach, a co za tym idzie na ich dostępność dla dzieci i młodzieży, która w tych DPS-ach przebywa.
- Z raportu NIK wynika, że we wszystkich kontrolowanych DPS małoletni mieszkańcy dzielili pokoje z osobami dorosłymi lub w wieku dojrzałym. Ten wniosek pokontrolny również uderza bezpośrednio w rządzących, bowiem systematycznie obniżane standardy dotyczące m.in. budynku i pomieszczeń tychże domów określa ministerialne rozporządzenie w sprawie domów pomocy społecznej.
- Nieuregulowane zasady gospodarowania lekami mieszkańców. Problem ten był wielokrotnie zgłaszany przez samych pracowników DPS-ów i niestety nie doczekał się stałych rozwiązań.
Zdaniem więc naszej organizacji – raport NIK potwierdza, że nie tylko brak jest systemowych rozwiązań dla konkretnych problemów istniejących i zgłaszanych przez same DPS-y od wielu lat, ale także że nastepuje ich pogłębianie np. w obszarze kadrowym, co niestety wygląda na działanie celowe, które ma uzasadnić planowane zmiany dotyczące wygaszania prawa do tej formy wsparcia.












