W dniu jutrzejszym (10.04) Departament Pomocy Społecznej MRPiPS w ramach swojej polityki informacyjnej organizuje spotkanie z wybranymi przedstawicielami domów pomocy społecznej dla dzieci i młodzieży. Powodem są plany ministerstwa zakładające prawną likwidację „z dnia na dzień” możliwości przyjmowania dzieci do ww. domów. Pomimo złożonych wniosków o umożliwienie udziału w spotkaniu przedstawicieli organizacji społecznych zrzeszających domy pomocy społecznej lub ich pracowników, w tym naszej Federacji – resort odmówił ich udziału. MRPiPS choć początkowo wyraźnie wskazywał, że spotkanie dedykowane jest dla cyt. „przedstawicieli domów pomocy społecznej dla dzieci” teraz postanowił, że organizacje społeczne nie wezmą w nim udziału.
To już kolejny raz, gdy departament pomocy społecznej wykluczył organizacje społeczne z organizowanych przez siebie spotkań. Wcześniej taka sytuacja miała miejsce w ubiegłym roku, gdy organizowano w resorcie spotkanie z „liniowymi” pracownikami socjalnymi. Jak się okazało – spotkanie zostało zdominowane przez dyrektorów jednostek i co istotne – wprawdzie uniemożliwiono udział w nim organizacji samych pracowników, ale za to reprezentowane były organizacje pracodawców. Teraz wprawdzie resort zapewnia że będą kolejne spotkania, ale w sposób oczywisty ten podział nie służy faktycznej debacie.
Zdając więc sobie z celów jutrzejszego spotkania, przypominamy ostatnie wypowiedzi kierownictwa departamentu wraz z ich naszą oceną:
MRPiPS: „Domy pomocy społecznej są DZIŚ filarem opieki długoterminowej” , „Nikt nie mówi, że trzeba zamykać placówki.”
Fakty: Wiceministra bardzo często używa określenia „DZIŚ” w doniesieniu do DPS-ów, co oczywiście wskazuje, że nie gwarantuje ona funkcjonowania tychże domów na dalszych etapach. Jest wręcz przeciwnie – w projektowanych przepisach założono m.in.: „Przyjęcie do domu pomocy społecznej dotyczy tylko osób pełnoletnich” (art. 7 pkt 2 projektu ustawy), „Osobie pełnoletniej wymagającej całodobowej opieki z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności, niemogącej samodzielnie funkcjonować w codziennym życiu, której po wyczerpaniu innych form wsparcia, w tym w szczególności: 1) w formie usług opiekuńczych, 2) w formie specjalistycznych usług opiekuńczych, 3) wsparcia w mieszkaniu wspomaganym - nie można zapewnić niezbędnej pomocy w środowisku umożliwiającej dalsze funkcjonowanie w miejscu zamieszkania lub w mieszkaniu wspomaganym, przysługuje prawo do umieszczenia w domu pomocy społecznej na czas określony.” (art. 1 pkt 26 projektowanej ustawy). W sposób oczywisty ww. przepisy ograniczają dostępność do DPS-ów.
Warto też zwrócić uwagę, na używane przez przedstawicieli resortu słowo „zamykać”, które nie wyklucza wygaszania dostępności do tychże domów dla osób potrzebujących. Ten właśnie proces obserwujemy teraz.
MRPiPS: „Nie w każdym domu pomocy społecznej dochodzi do nieprawidłowości. Nie chciałabym tworzyć narracji czy przekonania, że jeśli ktoś znajdzie się w DPS-ie, to na pewno spotka go tam zło.”
Fakty: Resort rodziny zleca audyt WSZYSTKICH domów pomocy społecznej, co wprost stwarza wrażenie i uogólnienie, że w każdym z nich dochodzi do nieprawidłowości. Kluczowe jest także pytanie – jaki podmiot będzie ten audyt przeprowadzał i na jakich zasadach. Wrażenie to wzmacnia wiceministra cyt. „Naszym zadaniem jest, by ci ludzie czuli się w placówkach bezpiecznie. I byli tam bezpieczni.”
MRPiPS: „Proces deinstytucjonalizacji niepotrzebnie jest demonizowany. To przede wszystkim proces rozwoju usług blisko ludzi.”
Fakty: W art. 1 pkt 2 projektowanej ustawy zakłada się, że: „deinstytucjonalizacja – proces rozwoju usług społecznych na poziomie rodziny i społeczności lokalnej, w tym o charakterze profilaktycznym, który ma na celu ZASTĄPIENIE opieki instytucjonalnej wsparciem świadczonym na poziomie społeczności lokalnej;” Zastąpić znaczy tyle co zamienić, wymienić. To więc proces, który ma na celu w wersji forsowanej przez rząd wyrugowanie opieki instytucjonalnej.
Więcej o naszej ocenie w wywiadzie w serwisie Prawo.pl










